czwartek, 24 listopada 2016

Without mincing words, czyli jak to jest z tymi językami?


Stało się, postanowiłeś sam wziąć byka za rogi i zadbać o siebie i swoją edukację. Zastanawiasz się dlaczego mimo wielu lat nauki dalej nie potrafisz zrozumieć języka, a tym bardziej  wybełkotać więcej niż parę podstawowych słów.  Przecież chodzisz do szkoły, uczęszczasz na kursy, korepetycję – wydajesz sporo pieniędzy, a efektów dalej nie widać. „Pewnie nie mam talentu do języków” , „inni są inteligentniejsi ode mnie”, „to nie dla mnie” – twierdzisz.

Nic bardziej mylnego!

Zresztą, jeśli już się tutaj znalazłeś, to podświadomie masz jeszcze nadzieję na opanowanie języka.  Obalmy więc parę mitów:

Trzeba urodzić się z talentem do języków  - otóż, nie jest tak do końca. Jest to genialna wymówka, dzięki której nawet nie próbujemy walczyć, tylko od razu się poddajemy. Nie mam głowy do języków, jestem bardziej ścisłowcem, kucie słówek to dla mnie męczarnia itd. Takim myśleniem, niestety podświadomie instalujemy w naszej głowie wirusa, który niszczy nasz zapał, chęci i wrodzony talent do nauki. Tak, talent. Naturą człowieka jest ciągły rozwój i nauka. Nie lubimy stać w miejscu, lubimy jak coś się dzieje.

Tak samo jest z naszym mózgiem, on też lubi jak  coś ciekawego się dzieje. Sami programujemy nasz mózg. Nikt nie urodził się na dzień dobry z pewnymi umiejętnościami. Wszystkie umiejętności musimy sami w sobie rozwinąć. Nie nauczyliśmy się od razu chodzić, popatrz ile razy dzieci upadają i ile mają przy tym zabawy! Nie wierz więc, jeśli ktoś Ci powie, że nie masz talentu do języków. Jak możesz nie mieć talentu, skoro jako małe dziecko nauczyłeś się mówić w swoim ojczystych języku. Traktowałeś wtedy naukę jako rozrywkę, było dużo śmiechu, zabawy. Słowa przychodziły naturalnie.

Dlaczego teraz nie możesz nauczyć się mówić w innym języku, skoro wtedy przyszło Ci to bez większego wysiłku? Jedyne co Cię powstrzymuje przed nauczeniem się jesteś Ty sam i środowisko, które Cię takim zaprogramowało. Idziesz do szkoły, nauczyciele dyktują listę słówek po polsku i podają jego znaczenie w obcym języku. Za dużo słówek, za mało czasu, nie jesteś w stanie zapamiętać wszystkich słówek. Następnego dnia oblewasz test. Nauczyciele mówią, że nie masz talentu do języków.  A dostałeś tylko listę słów - bez kontekstu, bez ich użycia w prawdziwej sytuacji. Nie-czujesz-tego-języka. Jak możesz cokolwiek zapamiętać, skoro tego nie czujesz? Czy jako małe dziecko dostawałeś od rodziców kartkę ze słówkami do nauki? Albo zdanie z lukami do uzupełnienia? No właśnie, jak to wtedy było? Było zupełnie inaczej.

Masz niewystarczający zasób słów – dobra, to może być problem, ale niekoniecznie musisz znać 100% słów, żeby zrozumieć dany język. Znasz wszystkie słowa w swoim ojczystym języku? Jeśli nie jesteś lekarzem to prawdopodobnie nie znasz wielu terminów medycznych albo brakuje Ci wiedzy z zakresu technicznych zagadnień. Słowa te nie są nam potrzebne, żeby się dogadać z innymi ludźmi. Przeciętni ludzie nie muszą znać takich słów, mamy od tego przecież specjalistów. Pewnie nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale zauważ czytając  jakąś książkę albo artykuł w gazecie, że jest parę słów, których widzisz po raz pierwszy albo nie do końca znasz ich znaczenie. Czy brak ich znajomości  uniemożliwia Ci zrozumienie fragmentu tego tekstu? Niekoniecznie. Jesteś w stanie odgadnąć znaczenie słowa z kontekstu. A nawet jeśli nie, to czytasz książkę  bądź artykuł do końca. Czy te parę słów których nie rozumiałeś powstrzymały Cię od przeczytania tekstu do końca?

Najłatwiej nauczyć się języka mieszkając za granicą – wydaje Ci się, że jesteś w stanie przyswoić sobie miejscową mowę szybciej mieszkając wśród tubylców, ponieważ jesteś cały czas skazany na  bodźce z różnych kierunków. Zależy to jednak od tego jak pokierujesz swoją edukacją. Czy wtopisz się w tłum miejscowych, w ich kulturę, czy wczujesz się w ich sposób bycia? Jeśli się zintegrujesz się z ludźmi z obcego kraju jesteś na dobrej drodze, aby nauczyć się języka. Rzeczywistość bywa różna. Ludzie wyjeżdżają za granicę, ale spędzają czas głównie wśród swoich, rozmawiając w swoim języku. Ilu znasz ludzi, którzy po paru latach na obczyźnie dalej nie potrafią się z miejscowymi dogadać?

Zapomnij o wszystkim co Ci mówili w szkole. Zapomnij o krytycznych słowach skierowanych pod Twoim adresem. Przestań używać słów typu: „nie umiem”, „nie nadaję się”, „nie mam talentu”.  Wyobraź sobie, że znowu jesteś dzieckiem i nauka sprawia Ci przyjemność. Potraktuj to jako przygodę, miło się przy tym bawiąc. Zacznij wszystko od początku.

1 komentarz:

  1. w 100% zgadzam się z autorem - to nie książki ani studia, lecz przez rozmowe i zabawę uczymy się języka. W moim przypadku były to imprezy z erasmusami i tandem.

    OdpowiedzUsuń